Viral – ah jaki modne to jest słowo w branży marketingowej! Sądzę, że niejeden content creator podczas zdmuchiwania świeczek na urodzinowym torcie marzy właśnie o tym, by tworzyć viralowe treści. I nic w tym dziwnego, bo treści viralowe pozwalają zaangażować odbiorców, wygenerować ogromny zasięg i przyciągać uwagę kolejnych osób, a to właśnie na takim efekcie zależy markom, które w swojej komunikacji wykorzystują media społecznościowe. Czy w takim razie istnieje jakiś przepis na viralowe treści? Czytaj dalej!


Czym jest viral?

Viral jest przymiotnikiem w języku angielskim i oznacza wirusowy. W marketingu są to wszelkiego rodzaju treści, które docierają do jak największej liczby odbiorców w bardzo krótkim czasie. Są to treści, które roznoszą się jak wirus! Odbiorcy chętnie je udostępniają, pokazują znajomym, zawzięcie komentują, a tym samym generują coraz większy zasięg danej treści.
Choć wiele osób hasło viral łączy z krótkimi formatami video publikowanymi na TikToku, to musisz wiedzieć, że treścią wirusową może stać się tak właściwie wszystko, co publikujemy w internecie: mem, zdjęcie, film na YT, przepis na naleśniki, piosenka. Ogranicza nas tylko wyobraźnia 🙂 

No dobrze, więc jak stworzyć treść, która stanie się viralem?!

Cóż, zdradzę Ci najważniejszy sekret: Nie chodzi tu o samą treść, tylko o to, co ta treść zrobiła z odbiorcą. Dany przekaz musi wywołać w odbiorcy jakąś konkretną reakcję, by zechciał on się w niego zaangażować bardziej i np. skomentować, udostępnić, opowiedzieć o tym przekazie swoim znajomym. 

Jakie reakcje w odbiorcy powinna wywołać treść, jeśli zależy nam na tworzeniu viralowych komunikatów? Oto kilka przykładów pochodzących z książki Piotrka Buckiego pt. „Viral”: 

  • Cała prawda o mnie
  • Cała prawda o świecie
  • Rozbawiło mnie
  • WTF?!
  • Zaciekawiło mnie
  • Ha! Wiem, o co w tym chodzi. Jestem w grupie wyjątkowych”
  • Ale jestem stary/a”
  • Nie jestem sam/a! Ja też tak mam!” – czyli pokazanie, że jakaś większa grupa ma tak samo 

Teraz tylko musisz odkryć jak wygląda Świat oczami Twojego odbiorcy i tworzyć treści, które go rozbawią, zaciekawią, pozwolą poczuć się jak wyjątkowa jednostka, rozwalą jego dotychczasowe myślenie itd… 🙂 Kreowanie takich kreacji wcale nie jest takie trudne, kiedy doskonale znasz swoją grupę docelową! Wyobraź sobie, że chcesz stworzyć viral dla marki, której grupą docelową są młode mamy. Jestem pewna, że bez problemu przyjdzie Ci teraz do głowy co najmniej klika pomysłów na content, który wywoła wśród takiej grupy reakcję Cała prawda o mnie” lub Ja też tak mam!”. 


Pamiętaj też, że treść – by stała się viralem – musi zawierać jedną z 3 cech:

  • musi być przydatna
  • musi zawierać ważną i świeżą informacje
  • musi dawać silną emocję (nawet gniew, choć raczej marki nie chcą wkurzać swoich odbiorców :D)

Ludzie udostępniają treści, które pozwolą im dobrze wypaść przed innymi

Kiedy dowiedziałam się o tym fakcie, pomyślałam: no way, to tak nie działa, ja na pewno taka nie jestem! A później zastanowiłam się nad charakterem treści, które sama udostępniam w swoich kanałach mediów społecznościowych lub wysyłam moim znajomym i rodzinie… i to się potwierdziło! Udostępniam treści po to, by inni ocenili mnie lepiej! Ba, Ty też to robisz!

Ludzie udostępniając jakąś treść (do jednostki lub do grupy):

  • Chcą wypaść na inteligentnych
  • Chcą pokazać się jako dobrzy ludzie
  • Chcą wzmocnić własną tożsamość i samoocenę
  • Chcą wypaść na zabawnych
  • Chcą należeć do grupy ludzi pt.: ”Ha! ja kumam o co chodzi!”
  • Chcą sprawić przyjemność innym
  • Chcą wzmocnić relację z grupą

Ta wiedza jest dla Ciebie na wagę złota, jeśli zależy Ci na tworzeniu treści, które będą rozprzestrzeniać się jak wirusy i będą chętnie udostępniane. Zawsze musisz mieć z tyłu głowyto, by treść, którą tworzysz, dała możliwość dobrze się zaprezentować Twojemu odbiorcy przed jego znajomymi, rodziną, obserwatorami.

Czego unikać? 

Wiesz już co robić, by Twoje publikacje miały większy potencjał bycia wirusowymi. Teraz kilka słów na temat tego, jakie działania zabijają jakiekolwiek zainteresowanie odbiorców i sprawiają, że treści są jak widmo.

Treść traci swój potencjał, kiedy:

  • Jest przekazana niezrozumiałym językiem, jest skomplikowana
  • Jest banalna
  • Jest niewiarygodna
  • Nie wzbudza emocji
  • Jest przewidywalna i nudna

Zastanów się sam/a czy Ty kiedykolwiek wysłałeś/aś znajomemu TikToka, który był przewidywalny i banalny jak najgorszy serial ever? Oczywiście, że nie. Inni też tego nie robią 😉

Zauważ, że w tym artykule ani razu nie wspomniałam o jakości wizualnej treści. Wiadomo, że im coś jest ładniejsze, tym bardziej przyciąga, ale w treściach wirusowych chodzi przede wszystkim o emocje, które wywołano w odbiorcy! To wyjaśnia czemu niektóre treści roznoszą się jak wirusy, choć jakość pozostawia wiele do życzenia, a inne, choć nagrane dobrą kamerą, posiadające świetny obraz i dźwięk, żyją sobie w ciszy, niezauważone przez odbiorców. Te pierwsze wzbudzały emocje, te drugie jedynie chęć scrollowania dalej. 

Na koniec zapamiętaj, że treści mają największą szansę „wpaść w viral” wtedy, kiedy są przedstawione w postaci ludzkiej historii. 

Powodzenia!



Podobne posty

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.